Bankructwo myśli
This entry was posted on | Opublikowano 2009-11-14, sobota, 14:53Posted by | Opublikowane przez mareksy
Bo to jest bankructwo myśli, chociaż akurat bankrut chyba nie pomyślał. Jak zauważa alw na swoim blogu,
Stojące na progu bankructwa PKP Przewozy Regionalne
pokazały w piątek trzynastego swój re-branding (dobre, bo mocne ;D), szczegóły znajdziecie w tym dokumencie pdf na stronie winowajcy, PKP PR ;). Bo nie ukrywajmy, są winni, zaniedbań, brzydoty i odpustowego stylu tego re-brandingu.
Jak podaje alw: Tomasz Moraczewski, prezes firmy mówi tak:
– Nasza spółka powinna się kojarzyć z nowoczesną i dynamiczną firmą, która korzystając z kilkudziesięcioletniego dziedzictwa kolei w Polsce wprowadza najnowsze rozwiązania technologiczne, atrakcyjne produkty i wysoki poziom obsługi.
Czyli wiedzieli jak należy zrobić?! To dlaczego nie zrobili?!
Tak się zastanawiam, skoro już zapragnęli uwolnić się od ew. posądzeń o podobieństwo starego znaku do znaku Nederlandse Spoorwegen, po jaką cholerę wchodzić w zasięg identycznych sądów i, nomen omen, w drogę np. British Railways, czy np. polskiemu Urzędowi Pracy (tak, nie mylicie się, te strzałki w górnym rogu to… logo (?) (temu ostatniemu bliżej do bohomaza Regionalnych, porównanie z BR to jednak byłaby nobilitacja ;)… Polska wsią odpustową stoi i to na dodatek za całkiem niezłe pieniądze, idące w miliony, jak podaje Andrzej Ludwik Włoszczyński.
Miało być oszczędnie. ROTFL na takie oszczędności :)… i PRICELESS, chyba tradycyjnie…
P.S. I gdzie w tym wszystkim podział się tak dobrze znany stary dobry znak z uskrzydlonymi kołami – komu to do kurwy nędzy przeszkadzało? Sorki dla co wrażliwszych, ale czy tu można nie zakląć?
P.S. II Pan Tomasz Moraczewski powinien jednak wyrażać się precyzyjniej o firmie, której za chwilę stuknie setka, bo chociaż wszystko jest sformułowane poprawnie, to kilkudziesięciu jednak bliżej do trzydziestu niż dziewięćdziesięciu… aż strach pomyśleć, o wielce prawdopodobnej w tym kontekście tezie, że prezes może nie wiedzieć, jak długo istnieje jego firma ;)
Post is filed under | Opublikowano w kategorii (-ach)
-------------------------------------------------------------------------------
00. po polsku, 01. blogging, 01. kalczer & science + fykszyn, 01. obywatelism, 01. prywatna wiocha, 03. design, 03.04. logo, corporate identity & ymydż, 03.09. copy-rajtyng, 05. sex & fun, 05.02. grand tourismo, 06. contesty, densy i eventowe dąsy by cooking, priceless.
Twój głos się liczy, zostaw komentarz :).
Trackback from your own site.
Użyj trackbacka do tej wypowiedzi prosto z Twojej strony.
Listopad 14th, 2009 at 16:30
Miło mi ze wyraziłeś to co ja przygryzłem :)
Jednak muszę naprostować ciutka:
1. firma Przewozy Regionalne od roku ma właściciela – samorządy, nie PKP. Zatem wychodzi że istnieje roczek Prezes pewnie też licencyjny to mu się kitwasi.
2. te, niemałe, pieniądze na rebranding w większości pójdą pewnie na te osobne paskudokasy i obmalowanie “super nowoczesnych” składów w super wzorek firmowy. Jak daliby 1/10 graficiarzą byłby chociaż estetyczny zysk a i oszczędność większa.
A gdzie się podziały skrzydełka? ano przycieny sie zwrotnicą, tą na bocznice do nowoczesności.
Listopad 15th, 2009 at 1:35
i na czym sie będą kolejne pokolenia edukowac wizualnie?! Straszna przegrana z takimi projektami…szkoda słów.. brzydko
Listopad 15th, 2009 at 2:44
szkoda, żal.pl po prostu
Listopad 15th, 2009 at 2:52
alw, wiesz, Cezarowi co cesarskie ;) :)
1. No tak, ale firma wywodzi się z PKP a nie z PKS czy Spółdzielni Mleczarskich i na tradycję PKP się powołuje – nawet jak kto jest z teczki, to mu korona z głowy nie spadnie, jak się czegoś dowie na temat swojej firmy pramatki ;)
2. Miałem to napisać, ale zostawiłem, ciekawy, kto pierwszy spróbuje tego argumentu… a tu padło na Ciebie ;)
Jasne, masz rację, ale zostanie twórcom (twórcom?) z tych kilku milionów na wdrożenie pewnie z kilkaset tysięcy złociszy reszty, nie bój się, krzywda im się nie stanie lol ;), chociaż pewnie nawet padnie argument, że w takim budżecie, to oni wielce pokrzywdzeni są ;) kwotą wypłaty i niewiele się dało zrobić w sprawie ;)… co, mało razy to słyszałeś takie wypowiedzi?
Zdanie o zwrotnicy to jest wężykiem do zapisania w kajeciku. Gratuluję ciętej riposty, btw. a kto jest tfurcom znaku UP? ;)
Luty 22nd, 2010 at 21:47
[...] PS to co ja, chcąc grzecznie, przygryzłem Mareksy dobrze wypunktował na Creamteam [...]
Marzec 8th, 2010 at 16:14
…i teraz wyszło na to Andrzeju, że ja niegrzecznie, a ja przecież tylko adekwatnie do sytuacji dobierając środki wyrazu, dałem rzeczy właściwe słowo, bo przypomnę, mając takie wzorce i tradycję – tak napsuć i naknocić?!
BTW. teraz rozumiem, dlaczego ta spółeczka odmówiła mi uznania reklamacji za wielogodzinne stanie w polu pełnym śniegu http://www.crmtm.eu/blog/index.php/2010/01/12/what-a-pretty-danger-situation/ :) – u nich widocznie taka identyfikacja jest, i korporacyjne zachowania w niej tak są opisane jak te znaki, byle do przodu, to nas nie zagadają :(