Archive for the | Archiwum dla
03.08. sketches & drawing

----------------------------------------------------------------


Podziękuj!

2010-01-25, poniedziałek at 9:48 | posted by mareksy

censorship

Zobaczcie, czego nie zobaczycie, gdy nas zablokują jak Niemców http://www.flickr.com/photos/moderncitizen/ (artysta jest zablokowany przez Flickr dla komputerów znajdujących się w Niemczech i Emiratach, gdzie obowiązują podobne przepisy do właśnie proponowanych… i pomyśleć, że kiedy protestowaliśmy wraz z Niemcami i wielką rzeszą twórców przeciwko ugięciu się Flickr (czyli Yahoo) pod naciskami władz niemieckich, nie pomyśleliśmy, że nas spotka to samo!

Panie Premierze, dziękujemy za ograniczenie dostępu do kultury, Zdrojewski przecież musi nam wystarczyć
i te no, orkiestry strażacko dęte! Panie Premierze: PRICELESS!

Wspierajmy http://www.facebook.com/podziekujPremierowi?ref=nf i/ lub http://podziekujpremierowi.pl/

Jelonki?

2009-12-31, czwartek at 14:31 | posted by mareksy

jelonki x-maszoom

Polish Hind ;)

2009-11-11, środa at 14:36 | posted by mareksy

polish independence day by jelonki
ZOOM

Święto Niepodległości przyniosło zaskakującą i niezaplanowaną obserwację zawodową, pozwalającą na ten nietypowy przy takim Święcie wpis.

Google, które zorganizowało nam w zeszłym tygodniu tak ogromną frajdę z obserwacji zmieniających się obrazków wyszukiwarce w Związku z rocznicą powstania Ulicy Sezamkowej, tym razem wykonało miły gest wobec Polaków i obrazek wyszukiwarki nawiązuje do Święta Niepodległości Polski.

“Armatą w kwiatach” ;), jak mawiał Robert Schumann jest… nazwa obrazka Google:
polish hind

Oczywiście, nie posądzamy Google o celową zabawę z nazwą pliku, stawiamy na przypadek i rozdzielne czytanie nazwy jako polish ind, co jest skrótem od angielskiego słowa oznaczającego niepodległość.
Znamy jednak przynajmniej kilka osób, które uznały nazwę pliku za typową grę słów i znaczeń i przeczytały tę nazwę jako polish hind. Trochę na przekór, a trochę tak żartobliwie.

Szukając znaczenia dla tego wyrażenia, można co najmniej się zdziwić:
portalwiedzy.onet.pl
www.urbandictionary.com

Polski Zad? ;)… a gdzie ta zawodowa obserwacja?
Oto dzięki Google mamy przykład, jak ważne jest nazewnictwo plików, które rozsyła się do klientów, kontrahentów, w świat ogólnie.
Nie zapominajcie o nazwie plików w ferworze codziennej pracy, zatrzymajcie się na chwilę przed wysyłką plików, przed wysłaniem maila, sprawdźcie raz jeszcze, czy nazwy załączników są czytelne i znaczeniowo neutralne, czy nie ma w nich niezaplanowanej informacji, którą można odczytać in minus. Chwila przed przyciśnięciem guzika Wyślij to jest ostatni moment na zastanowienie i sprawdzenie po raz ostatni wysyłki pod względem merytorycznej poprawności i warto z niej skorzystać.

Chwili wytchnienia i możliwości wygospodarowania choćby chwili na zastanowienie każdego dnia, tego Wam życzymy przy okazji Święta Niepodległości.

Response for a Sex Advertising: 40%…

2009-10-29, czwartek at 10:30 | posted by mareksy

…of #Twitter ’s content is a murmur – said Market Analitycs (who?;D)… a nice result, 60% have any idea still, what they say ;) lol

Because I’m that 60 part ;), what I shall to say about U & UR sex offer?
So, what I have to think about UR #sex via #webcam?!
Don’t be silly, #free #instant sex is everywhere today, see one post below e.g. ;)… where R U living, U not recognize that? In North Korea?! ;)
#shortstory

P.S. I really hate all bad sexual ads – I observe big quantity of that ads on Twitter, on Flickr, the same as in blog spambot’s results (interesting, but not on Facebook, why?).
Why nobody, who knows marketing, says nothing about that, sex-ads don’t generate valuable results for all of U, who uses sex in marketing to sell non-attractive products?!
Please stop to kidding yourself :). Global misunderstanding, If U aren’t Victoria’s Secret ;) or UR product has’nt long, long legs direct to heaven of men, UR sex-ads don’t work. :)

Weekend! Love Me, Love Me, Kiss Me, PiS Me!

2009-10-24, sobota at 22:18 | posted by mareksy

Zaczęło się od a-lw, który zauważył słusznie, że zestawienie polskiej i angielskiej części językowej w jeden zwrot, to nie jest, jak się wydaje władzom PiS, modne młodzieżowo-chłonne ;) hasło reklamowe, a raczej niefortunny bonmot.

Bo jeśli nowe hasło Join PiS czytać po polsku, to ono w ogóle nie ma sensu, gdy zastosować zaś język angielski do odczytania całości, to dopiero robi się, jak mawiała p. Janka ze Lwowa, “trochu smiszno, a trochu straszno”.

- cudo, teraz powinny sie pojawic koszulki z logo partii i sloganem Join to Pisssssss … z a tylu Pleassssse … ? – zaripostował kolega ze studia empty page.

Na co ja stwierdziłem, że jak szaleć to szaleć i  – Z tyłu stawiam na please me, jak już jedziemy slangiem, to na całego! ;D
Może kiedyś Wam opowiem, jaką reakcję wzbudziło, u zaprzyjaźnionych właścicieli gejowskiego klubu na Bliskim Wschodzie, moje podziękowanie za drobną pomoc, skierowane do nich, a zaczynające się tymi mniej więcej słowy – May I please You… :)

No i mówisz, i masz, emptypage nie jest takie empty ;)  i wypełniło pustkę takim oto podsumowaniem dyskusji:
love me, piss me

Słowo na niedzielę:
copywriting to jednak trudna sztuka i nie ma co, oby było mniej lajkoników i dyletantów, nie tylko w tej branży, i tak już obciążonej dziedzicznie wielką ilością idiotów i popaprańców.